Mamy na stronie: 30552 materiałów

Antyczny wizerunek świata bogów i ludzi

Wokół było cicho. Las milczał. Skulona pod spróchniałym pniem rozglądałam się czujnie. Ściskałam z całej siły olbrzymi, lśniący, złoty kantaros – kielich Dionizosa, który, nie chwaląc się, sprytnie mu wykradłam. Nagle coś zaszeleściło z prawej strony, gałązki lekko drgnęły. Chwila ciszy... i oto czereda rozszalałych centaurów wali się ku mnie. Zaczęłam uciekać, po chwili obejrzałam się. Teraz już i rozwrzeszczane bachantki w skórach jelonków, szpetne satyry o rozbieganych oczach, fikając koziołki, kłębiąc się i nawzajem tratując, jednoczą się w pogoni za mną. Piski i krzyki są coraz głośniejsze, co chwilę potykam się o wystające korzenie. Pijana ciżba przyzwyczajona do hucznych zabaw u boku złotowłosego Dionizosa, dogania mnie i już prawie czuję na plecach ich gorące oddechy. Ale przede mną otwiera się pole, a w oddali słychać głosy bitwy. Nie widząc innej drogi ucieczki, mając przed oczami wizję swej śmierci pod kopytami centaurów, resztkami sił, smagana biczami oliwnych gałązek, wybiegam na równinę. Brzęk oręża wydaje mi się mniej groźny od kłębowiska narwanych duchów leśnych. Zatrzymują się na skraju swego królestwa i ogłupiałe drepczą w miejscu jęcząc i zawodząc. Drwię z ich bezradności, ale przezornie cofam się ku walczącym.

Szukam jakiegoś dołu, rozpadliny, gdzie mogłabym się ukryć. Pochłonięci walką herosi nie dostrzegają niepozornej istotki na czworakach przemykającej...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT