Mamy na stronie: 30552 materiałów

Rozmowa Edypa z Hiobem o sensie cierpienia.

Edyp po wielu niepowodzeniach w swym życiu opuścił Teby i wraz z córką Antygoną wyruszył w nieznane. Po roku tułaczki dotarł do ziemi Uz. Szedł powoli prowadzony przez Antygonę, która dostrzegła starszego człowieka doglądającego swego stada owiec.
- Przepraszam pana - rzekła dziewczynka do człowieka - czy znajdzie się nocleg dla mojego tatusia w pańskim domu?
- Kim jest twój ojciec? - zapytał niepewnie starszy pan.
- Nazywam się Edyp - rzekł to i zbliżył się do nich - jak pan widzi los pokarał mnie dotkliwie.
- Współczuję, nazywam się Hiob i znajdę miejsce na nocleg dla pana i córki. Moja posiadłość znajduje się dość daleko i musimy pokonać tę odległość pieszo.
- Niejedno już w życiu przeszedłem, a odległość łatwo pokonać. Gorzej przezwyciężyć swoje przeznaczenie. Ja próbowałem i proszę, do czego mnie to doprowadziło. Teraz już wiem, że nie da się uciec od swego losu. Zawsze przysporzy nam cierpienia i udręki.
- Ale każdemu zostanie to wynagrodzone - odparł Hiob - ja także cierpiałem, straciłem wszystko: dom, rodzinę, majątek. Cierpiałem i wierzyłem, że to co Bóg mi zesłał, może odebrać. Teraz znowu jestem szczęśliwy jak dawniej.
- Szczęście - wyjąknął Edyp - nie wiem, co to szczęście. Uciekam, od kiedy się urodziłem, cierpię, od kiedy uciekam od losu, którego już nie pokonam. Stałem się ofiarą i nic już nie da mi szczęścia. Mogę liczyć tylko na siebie.
- Nie mogę się z...
Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT