Mamy na stronie: 30552 materiałów

Rzymianie wobec śmierci

Pewien jestem, że jutra nie ma.
Śmierć towarzyszy człowiekowi od zawsze. Nikt nie może przed nią uciec, przychodzi ona niespodziewanie, nie pytając człowieka o zgodę na odejście z tego świata. Również starożytnym Rzymianom, miłującym życie, temat ten nie był obcy. Wiele o ich postawie wobec śmierci możemy dowiedzieć się z epitafiów odkrytych na ich grobach.

Żyłem, jak chciałem. Czemu umarłem, nie wiem.
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Rzymianie wierzyli w życie pozagrobowe. Część wierzyła, że jest to podróż do gwiazd, by stać się jedną z nich. Jednak dla większości śmierć była końcem, po którym nie było nic. Ludzie przeświadczeni, że życie na ziemi jest jedyną formą istnienia, chcieli je jak najbardziej wykorzystać.
Po śmierci nie ma nic, daremne wszystko.

Człowiek tylko tyle ma z życia, ile w nim użyje.
Rzymianie prawdopodobnie nie posiadali żadnych kodeksów moralnych, jak nasze Dziesięć Przykazań. Śmierć nie była uważana za karę za złe postępowanie. Bogowie rzymscy nie karali ludzi za to, co obecnie uważamy za grzechy. Same bóstwa uczestniczyły w pijaństwie, ucztowaniu, zdradach, walkach o władzę, kłamstwach. Ponieważ nad ludźmi nie ciążyła groźba wiecznego potępienia, pobłażali swoim żądzom i zachciankom. Epikurejskie, czy wręcz hedonistyczne poglądy na życie sprzyjały atmosferze rozpusty i rozpasania.
Przez łaźnie, wino i miłość niszczeją nasze ciała, ale czymże...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT