Mamy na stronie: 30552 materiałów

„Współkochać przyszłam nie współnienawidzić” – opowiedz o sprzeczności między uczuciem siostry, a bezdusznym prawem.

Tragedia Antygony miała podłoże moralne. Bohaterka była wewnętrznie rozdarta, gdyż z jednej strony chciała być posłuszna królowi, z drugiej zaś, nie mogła patrzeć na bezczeszczenie zwłok swego brata. Wybrała drugie rozwiązanie i sprzeciwiła się prawu. Prawu ludzkiemu, bo według nakazów boskich jej czyn był słuszny.
Tradycja nakazywała grzebać każdego, nawet okrutnego tyrana i bezwzględnego mordercę. Na takich właśnie zasadach została wychowana Antygona i zarządzenie Kreona było dla niej ciosem. Nie mogła dopuścić do tego, by dusza ukochanego Polinejkesa błąkała się wiecznie nad brzegiem Styksu. Rozum mówił jej, ze zostanie ukarana, lecz była tak mocno związana ze swym bratem, iż groźba śmierci nie była wystarczająco silna, by odwieść dziewczynę od swego zamiaru. Co z tego, że umrze? Za to będzie mogła trafić na Pola Elizejskie.
Kreon nie miał prawa przeciwstawiać się wielowiekowym tradycjom. Chciał, by Tebańczycy byli mu ślepo posłuszni. Wydał rozkaz i domagał się jego wykonania. Nie przypuszczał, że ktoś odważy się przeciwko niemu wystąpić. Lecz kim on był w porównaniu z bogami? "Tylko"...
Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT