Mamy na stronie: 30552 materiałów

Antygona-Włądza króla a dobro jednostki

Czy człowiek jest na tyle doskonały, by dyktowac swoje własne prawa otaczającemu go światu? Czy jest na tyle silny, by udzwignąc ciężar przeznaczenia na własnych barkach, nie tylko w chwilach zwycięztw i radosnych wzlotów, ale też wted, gdy zło pokazuje swą najstraszliwszą twarz?

Wojna praw

Wśród drewnianej zabudowy tebańskiego królestwa, życie jakby zamarło. Tylko wiatr chłodnym oddechem przedziera się między ściśle postawionymi budynkami. On zawsze coś ze sobą niesie. Wieśc chwały, bądź klęski. Tym razem oddech bogów miał przynieśc na swoich skrzydłach tyranię i czas zupełnej degradacji praw. Coś co rozmnożyc miało się niczym uporczywe robactwo i zebrac śmiertelne plony swej działalności.

Konflikt krwi
Od czasu wielkiej, bratobójczej bitwy w Tebach, nie słychac o niczym innym jak własnie o starciu synów zmarłego króla Edypa. Eteokles i Polinejkes to imiona, które każdy z samego ruchu warg potrafi odczytac. Krwawa historia tej dwójki niedoszłych spadkobierców tronu, na długo pozostanie drżącą sensacją w myślach całego ludu.
Gdyby nie to zajście, gdyby nie wzajemna wymiana ciosów żelaznymi mieczami i gdyby nie braterska krew zlana wraz z łzami chańby w jedną wielką kałużę, dziś życie tu wyglądałoby może zupełnie inaczej...?
Brat podniósł ręke na brata, obywatel wystąpił przeciw ojczyźnie, człowiek złamał ustanowione prawo. Tym człowiekiem...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT