Mamy na stronie: 30552 materiałów

Syzyf dotarł na szczyt

„Jeszcze tylko kilka metrów- myślał z nadzieją Syzyf- wtoczę ten głaz na szczyt...uda mi się to!”. Jednak wola bogów była inna. Tuż przy wierzchołku góry wielki kamień z olbrzymim impetem ruszył na dno przepaści. Działo się to dzień w dzień, bez przerwy i bez wyjątków. Nadzieja króla Teb na zmiłowanie się bogów gasła z każdym niepowodzeniem, kiedy to z rozkazu Zeusa olbrzymi głaz tuż przy samym szczycie staczał się w dół. Kara Syzyfa była słuszna- zdawał on sobie z tego sprawę, jednak w głębi serca liczył, że litościwy władca Olimpu zlituje się nad nim i złagodzi karę. Nadużył zaufania władcy- wydał jego tajemnicę...żałował. Jednak nie można było wymazać tego z pamięci ludzi i bogów...Kara miała trwać wiecznie.

Trud, cierpienie i rezygnacja Syzyfa zwróciły uwagę Ateny- bogini mądrości i sprawiedliwości. Wśród pamięć o królu Syzyfie poszła w zapomnienie, nikt nie zważał na losy nieszczęśnika. Natomiast on myślał o swoich poddanych bez ustanku...Chciał zmienić swoje życie, stać się przykładnym...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT