Mamy na stronie: 30552 materiałów

Scena małżeńska w oparciu o "Nie-boską komedię"

Wsuwając klucz w zamek spojrzał na zegarek. Było wpół do dwunastej. Ostatnimi czasy coraz częściej wracał tak późno z pracy. Interesy szły dosyć dobrze ale wolał dmuchać na zimne.
Wszedłszy do domu ostrożnie zamknął drzwi, tak aby nie obudzić żony ani co gorsza małego synka. Głowę miał zaprzątniętą sprawami firmy, toteż nie zauważył śpiącego w przedpokoju kota. Mało nie dostał zawału, kiedy zwierzę z przerażającym krzykiem zerwało się na równe nogi i czmychnęło do kuchni.
"No ładnie - pomyślał - znowu trzeba się będzie tłumaczyć. Kiedy ta kobieta da mi spokój?"
Rzeczywiście, kiedy wszedł do pokoju Anna już nie spała.
- Witaj kochanie! Jak minął dzień? - powiedział od niechcenia. Po czym padł na łóżko i momentalnie zasnął kamiennym snem.
Tego było już dość. Anna zaczęła szarpać chrapiącego męża.
- Obudź się. - syknęła.
- Zmniejszyć produkcję o 50%, nie możemy doprowadzić do takiej nadwyżki... - bełkotał jeszcze w półśnie.
- Wstawaj! - głos jej był niczym rany zadawane ostrą brzytwą. - Dosyć tego. Musimy poważnie porozmawiać...
- Daj mi spokój, kobieto. Nie teraz. Chce mi się spać.
- Co? Ja ci dam spokój! Co ty sobie wyobrażasz? Myślisz, że to jest hotel, a ja jestem twoją służącą? Niedoczekanie twoje. Nie będę jak głupia czekała przez cały dzień na jaśnie pana z obiadkiem. Nie będę biegała po zakupy i dźwigała ciężkich siatek, żeby mąż miał co...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT