Mamy na stronie: 30552 materiałów

Są świętoszki jak i zuchy udane

Świat jest pełen zagadek. Człowiekowi często trudno jest odgadnąć, komu można zaufać, uznać za przyjaciela, a kogo należy się wręcz wystrzegać. Niełatwo jest stwierdzić co jest prawdą, autentycznym faktem, a co tylko złudzeniem, czy też oszustwem. Kleant, bohater dramatu „Świętoszek”, potrafił jednak dostrzec różnicę między „świątobliwością szczerą a obłudną”, odróżnić „udanie od prawdy”. Nie pozwolił się zaślepić, dostrzegł i powiązał ze sobą fakty, które pozwoliły mu zdemaskować głównego bohatera utworu – Tarfuffe’a. Skupiając się na wyżej wymienionym utworze Moilera spróbuję dokonać analizy „świętoszkowatej pobożności”, na podstawie wypowiedzi Kleanta i innych postaci dramatu na temat tytułowego Świętoszka.
W akcie I, scenie 6, Kleant próbuje wyjaśnić Orgonowi, człowiekowi całkowicie zaślepionemu rzekomą dobrocią i pobożnością Tartuffe’a, jak łatwo dostrzec jest obłudę w postawie tego na pozór idealnego człowieka. Owe zakłamanie ujawnia się bardzo dokładnie w podejściu Świętoszka do spraw wiary, którą podobno tak czcił i zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Kleant podkreśla, że człowiek prawdziwie wierny Bogu nie stara się eksponować swego oddania Stwórcy przed ludźmi, lecz na ogół zachowuje ten fakt dla siebie i cieszy się nim w samotności. Tej cechy nie można było przypisać naszemu tytułowemu bohaterowi, który próbował się wręcz chwalić swoją postawą, jak skomentował...
Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT