Mamy na stronie: 30552 materiałów

Pecunia non olet - felieton

Starożytni rzymianie zapisali się w mojej pamięci z trzech powodów. Pierwszy to Juliusz Cezar i jego niepokonane legiony, drugi to Koloseum i odbywające się tam „zawody”, natomiast trzeci to łacina, a przede wszystkim mądre łacińskie powiedzonka. Zwłaszcza łacina jest dla mnie czymś niezwykłym. Choć już dawno stała się językiem martwym, to jednak do dziś ludzie wciąż się jej uczą (inna sprawa, że najczęściej są do tego zmuszeni - żeby wspomnieć tylko studentów medycyny, czy prawa). Podobnie jest z łacińskimi powiedzonkami - choć powstały grubo ponad dwadzieścia wieków temu, to jednak większość z nich jest do dziś aktualna. Świadczy to o tym, że ludzie tak bardzo się nie zmieniają, a także o tym, że ich dzisiejsze problemy istniały już przed narodzeniem Chrystusa. Ostatnio coraz częściej przypomina mi się jedno takie powiedzenie - a mianowicie - „Pecunia non olet.”

Pecunia non olet to, przekładając na nadwiślański język, znaczy „Pieniądz nie śmierdzi”. A skoro nie śmierdzi, to raczej pachnie. Dla niektórych ten zapach staje się jednak zbyt intensywny i kręci się od niego w głowie. A skoro kręci się w głowie to łatwo palnąć jakieś głupstwo. Jeżeli ktoś nie wierzy służę przykładem.

Oto w „Przeglądzie Sportowym” z dnia 24 września 1998 roku, możemy przeczytać niezwykle ciekawy wywiad z reprezentantem Polski w piłce nożnej Tomaszem Hajto zatytułowany „Chcemy godnych premii !”. Po pierwszym...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT