Mamy na stronie: 30552 materiałów

Buntownicy w literaturze

" To wcale nie wymagało wielkiego charakteru.
Nasza odmowa, niezgoda i upór..." *

Mówi się, że historia nie lubi buntowników. Dlaczego miałaby ich nie lubić? Przecież tylko dzięki ludziom zbuntowanym ten świat jeszcze jakoś toczy się do przodu i lekko pod górkę. Tylko czyny niestandardowe i czasami wymierzone bezpośrednio przeciwko standardom zmieniają dostojny chód historii w bieg. Tak samo, jak dorosły i głodny rottweiler potrafi zmienić tempo biegu miłośnika joggingu - z truchtu w sprint. I nie ważne, jak długo człowiek biegł truchtem, i tak przyśpieszy. Choćby na chwilę, dopóki starczy smyczy czy łańcucha. Nieważne, że za chwilę obroża i smycz powstrzymają pogoń. Istotnym jest, że w odpowiedzi na akcję pojawiła się reakcja. Poza tym historia zapamięta buntownika tak samo dokładnie, jak biegacz zapamięta potężne, zaślinione szczęki rottweilera. Wystarczy tylko, że kłapną kilka razy dość blisko jego kochanych pięt. Chyba jednak wiem dlaczego historia nie lubi buntowników... historia nie lubi biegać, a ludzie buntowali się od dawna. A to przeciwko Bogu, a to władzy, ustrojowi, czasami też przeciwko obyczajom, tradycjom. Co dziwne, największą grupą znanych buntowników tworzą nie ludzie, ale postacie literackie. Być może, że gdy poetom nie starczało odwagi, żeby "własnoustnie" wygłosić swoje poglądy, woleli włożyć je w usta swoich bohaterów. Najbardziej typowymi buntownikami byli młodzi mężczyźni....

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT