Mamy na stronie: 30552 materiałów

Bo pisać po prostu warto - recenzja „Rajskiego ogródka”, na podstawie sztuki Różewicza

Jeżeli chcecie obejrzeć sztukę  o wielkich prawdach życiowych, wypowiadanych z patosem i o dążeniach do realizacji podniosłych celów, mających wpływ na kształtowanie dziejów nie idźcie na „Rajski ogródek”. Jest on sztuką jakich mało, a których brakuje nam najbardziej - sztuką o dniu. Dziwić może skwitowanie ponad godzinnego spektaklu tak- wydawałoby się- błahymi słowami, ale widz po pierwszych minutach zrozumie o czym mowa. Po pierwsze scenografia- trzy identycznie urządzone pokoje- z jednego wchodzi się do drugiego, z drugiego do trzeciego, widz ma wrażenie, że to ciąg powtarzających się, tych samych, nieskończonych elementów- gra z nim, niczym w „Kartotece” scenografia nie jest tym ważnym aspektem- jest nim to, co się będzie działo tak i na scenie jak i w emocjach odbiorcy. Czy mam określić co potencjalny widz odczuje? Myślę, że nie to jest celem tej pracy, a poza tym określić się tego nie da. Słowa- noga, ucho, szafa rozumiemy jakby na nowo. A życie? Ono jest - myślę- bohaterem „Rajskiego ogródka” nie dane rodziny, nie śliweczka i w końcu nie dziadek, nie problemy dorastającego syna, nie dziecko, nie tata, nie... i tak można by dalej wymieniać elementy, ale w tym szaleństwie znalazła się metoda. Wspomnieć tu należy, iż „Rajski ogródek” nie jest adaptacją jakiegoś tam ponadczasowego dramatu, ale kombinacją kilku utworów, które wyszły spod pióra mistrza Różewicza między innymi „Świadków albo Naszej małej...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT