Mamy na stronie: 30552 materiałów

kafkaprocespowieśćkoszmaroskarżenie

"Proces" Kafki jako parabola

Akcja powieści Kafki przypomina senny koszmar. Dzieje się ona w abstrakcyjnym mieście, bez czasowej konkretyzacji. Bohater - Józef K. - budzi się i od dwóch urzędników, którzy weszli do jego mieszkania, dowiaduje się, że został postawiony w stan oskarżenia. Zaczyna się proces, bez przyczyn i bez dowodów, który jest jak zmora - Józef K. nie wie nawet, o co jest oskarżony. Przechodzi fazy buntu i uległości. Wędruje po labiryntach strychów i budynków, w których mieszczą się sale sądowe. Jego życie zmienia się w koszmar - żyje ze świadomością toczącego się przeciwko niemu procesu, temu jest podporządkowane jego życie, praca. Sprawa znajduje też fatalne zakończenie - nieznani kaci wykonują na Józefie K. wyrok, wbijając mu nóż w serce.

Losy Józefa K. można uznać za los człowieka postawionego wobec władzy: urzędów i instytucji, które o nim decydują. Z siatką urzędów nie należy zadzierać, nie można zdradzić swej niewiedzy lub wrogości. Typ urzędnika i typ petenta są świetnie zarysowane, poczucie wyobcowania i zagubienia w realnym świecie miasta także. Człowiek przegrywa w walce z takim molochem.

Powieści można przypisać także sens metafizyczny. Oto człowiek rodzi się, skazany na życie i śmierć bez żadnych wyjaśnień. Podporządkowany jest odgórnie ustalonym prawom. Wyrok - śmierć spada na nas bez zapowiedzi, nie wiadomo kiedy, jak i dlaczego. W takiej inerpretacji Sąd - Władza, której człowiek podlega to Bóg,...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT