Mamy na stronie: 30552 materiałów

Przygody bohatera "Ferdydurke" mają metaforyczny sens

Ferdydurke

"Ferdydurke" jest specyficzną, nowatorską powieścią, która wywołała w roku 1938 - roku swojego wydania - nieco hałasu. Dyskusje i atmosfera skandalu towarzyszyły jej narodzinom. Dziwaczna i niespójna wydaje się fabuła już we wstępie. Oto bohater - Józio - człowiek trzydziestoletni, pisarz, zostaje "przeniesiony" do szkoły i umieszczony w klasie siedemnastoletnich uczniów. Nikt nie zauważa jego dorosłości - Józio jako uczeń uczestniczy w funkcjonowaniu szkolnej machiny. Mieszka na pensji u nowoczesnych państwa Młodziaków, gdzie jest świadkiem maniery "nowoczesności" i mody na postęp w mieszczańskiej rodzinie. Pozór miesza się tu z kłamstwem. Umęczony tym środowiskiem Józio ucieka wraz ze swoim kolegą Miętusem na wieś, "do parobka" - z nadzieją, że tu znajdzie szczerość i naturalność istnienia, prawdziwego człowieka. Niestety wieś także jest sferą zafałszowaną, nawet miłość Józia i Zosi "ze dworu" powiela typowy schemat. A zatem akcja rozgrywa się niejako w trzech scenach: szkoła, rodzina mieszczańska i wieś. Cóż w tym dziwnego i gorszącego? Oto szkoła to zbiór form i schematów. Obserwujemy formę ucznia, formę belfra, schemat lekcji, schemat myślenia o literaturze. "Słowacki wielkim poetą był" - głosi polonista i nikt nie ma prawa myśleć inaczej. W głowach nauczycieli tej szkoły "nie powstanie nigdy żadna myśl własna" - chwali się dyrektor. Uczniowie dzielą się na chłopięta pod wodzą Syfona...

Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Kuj.pl
Wyślij SMS o treści: ag kuj na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT